poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Takie krótkie

 Wygramoliłyśmy się z samochodu, pożegnałyśmy i ruszyłyśmy w stronę drzwi. Ledwo weszłam na pierwszy schodek drzwi otworzyły się z impetem. Z domu wybiegła pani Purpleplum (tak, t pani Purpleplum), nie zamykając nawet za sobą drzwi.
 - Moja noga nigdy więcej nie przekroczy progu tego domu! - wykrzyczała gniewnie, zbiegając ze schodów.
 - Dzień dobry! - przywitałam się, ale pani Violetta przeszła obok nie zaszczycając mnie nawet jednym spojrzeniem.
 - Ops! Pani Fioletowa Śliwka się obraziła. Cóż za strata! - skomentował Xemerius. - Kto będzie nam teraz robił na drutach szaliki?
 - Cóż za ignorantka! - mruknęła ciocia Maddy, stając w drzwiach i otulając się ciaśniej szalem. - Żeby nie odpowiedzieć "dzień dobry" młodej, kulturalnej dziewczynie to trzeba być już naprawdę bardzo źle wychowanym.
 - Co się stało, ciociu? - zaniepokoiła się mama.
 - Wejdźcie do środku, nie będziemy tak stać na zimnie.

                                                             *

 - Po prostu powiedziałam jej prawdę o tym co o niej myślę.
 - A mianowicie? - mama nie dawała spokoju.
 - Że jest jedną, wielką plotkarą, która nie ma nic lepszego do roboty jak tylko rozpowiadać głupoty. - odpowiedziała ciocia.
 - To niech się zapisze do koła Gospodyń Wiejskich. - zaproponował Xemerius.
 - Ale jej dowaliłaś, ciociu. - zachichotałam. - I co, ulżyło?
 - Przecież to prawda. - broniła się ciocia. - Przyszła i pierwsze co powiedziała, to to, że państwo Ware się rozwodzą, co jest nieprawdą, ponieważ wczoraj widziałam ich razem. Niedorzeczność.
 - Dramat. - rzucił znudzonym głosem Xemerius.
 Przewróciłam oczami i zaraz potem zachichotałam.
 - Nie śmiej się. Przez twoją cioteczną babkę twoja szyja będzie marzła w zimie, co doprowadzi do przeziębienia, co z kolei przerodzi się w zapalenie płuc, co z kolei nie leczone może doprowadzić do twojej śmierci! Och, przecież ty nie możesz umrzeć.
 - Teraz będzie plotkować o nas. - westchnęła mama.
 - Wcześniej też to robiła, Grace.

3 komentarze:

  1. To prawda, króciutko wyszło, ale żarty Xemeriusa wynagradzają wszystko. Koło Gospodyń Wiejskich? Leżę i kwiczę ze śmiechu! Końcowa reakcja łańcuchowa też jest boska ,,[...]co z kolei nie leczone może doprowadzić do twojej śmierci! Och, przecież ty nie możesz umrzeć". Gdybym miała streścić wszystko w jedno słowo powiedziałabym to: Cudo!
    Buziaki ;*.

    OdpowiedzUsuń
  2. "(...) co doprowadzi do przeziębienia, co z kolei przerodzi się w zapalenie płuc, co z kolei nie leczona może doprowadzić do twojej śmierci! Och, przecież ty nie możesz umrzeć"- Hahahahaha xD
    Trochę krótko, a to szkoda, mam nadzieję że kolejnyrozdział będzie MEGA DŁUGI ;)/ Alexo ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, ze krótkie. Mogłam to połączyć z poprzednim ("Uderzająca była ilość osób w pomieszczeniu.") wtedy wyszłoby jedno, a długie. Już zaczęłam pisać i postaram wstawić za jakiś tydzień MEGA DŁUGIE tak jak chcesz. :D

      Usuń